Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oczyszczanie twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oczyszczanie twarzy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 czerwca 2014

Płyn Micelarny PAT&RUB


Dziś przedstawiam Wam ostatni z produktów otrzymanych w paczuszce od Pat&Rub, o której pisałam tu.
Płyn micelarny – bo o nim będzie mowa – gości u mnie już od bardzo długiego czasu. Bywa, że próbuję inny płynów, innych firm i mimo, że są fajne i dobre to do tego ciągle wracam, zdecydowanie mój ulubieniec.




Na stronie P&R płyn opisany jest następująco:

„Płyn Micelarny PAT&RUB FACE to kosmetyk naturalny, perfekcyjnie oczyszcza, tonizuje i łagodzi podrażnienia. Nie narusza warstwy hydrolipidowej skóry.
Jest odpowiedni nawet dla bardzo wrażliwej cery. Nadaje się do zmywania makijażu oczu. 
Zawiera kojącą podrażnienia i tonizującą wodę różaną, wodę rozmarynową o właściwościach antyseptycznych, łagodzącą wodę lawendową oraz  micele Sphingosomes Moist, które łączą właściwości pielęgnacyjne i oczyszczające.
Kosmetyk w 100% naturalny i hipoalergiczny.

Kompozycja:
  • Woda różana* - 15% - łagodzi zaczerwienienia, tonizuje, nawilża
  • Woda rozmarynowa* - 10% - działa antybakteryjnie, antyseptycznie i przeciwzapalnie
  • Sphingosomes Moist* - 10% - oczyszcza przy jednoczesnym zachowaniu naturalnej równowagi skóry, silnie nawilża, poprawia miękkość, jędrność i komfort skóry
  • Woda lawendowa*- 5% - łagodzi podrażnienia
  • Mydlnica * - 5% - działa łagodząco i przeciwzapalnie, oczyszcza
*wszystkie surowce, z których skomponowany jest płyn micelarny PAT&RUB FACE, mają certyfikat naturalności
  
INCI:





Płyn zamknięty jest w biało-mlecznej, plastikowej butelce. Otwiera się ją tak samo jak tonik (o którym pisałam tu), do momentu kliknięcia. Kolor lekko żółtawy, zapach bardzo przyjemny, kwiatowy, ja go uwielbiam :)




Płynu używam codziennie wieczorem do oczyszczania twarzy jak i demakijażu oczu - jest bardzo delikatny i nie podrażnia ich w ogóle. Czytałam opinię, że źle zmywa makijaż oczu, ja nie mam takiego problemu. Moczę wacik, przykładam do oczu, chwilkę trzymam i makijaż schodzi bardzo dobrze – muszę jednak dodać, że nie używam wodoodpornych kosmetyków więc nie wiem jak byłoby w tym przypadku.




Micel jest łagodny, ale dobrze oczyszcza. Jednocześnie mam wrażenie, że delikatnie łagodzi podrażnioną skórę. Szczerze powiem, że kilka razy stosowałam go jak tonik i też znakomicie się sprawdził w tej roli :) Zdecydowanie jest to jeden z najlepszych miceli jakie do tej pory miałam.



środa, 2 kwietnia 2014

Moja pielęgnacja twarzy.



Ostatnio kilka osób pytało mnie o pielęgnację twarzy, postanowiłam więc napisać krótki post o tym jak ja to robię. Muszę tu wspomnieć, że nie zawsze tak było i czasami coś się w tej pielęgnacji zmienia, mam bardzo kapryśną twarz i ciągle próbuję czegoś nowego, mając nadzieję, że w końcu będę miała piękną, gładką buźkę :) (poza zmarszczkami, tych może kilka być :)).

Zacznę może od typu mojej skóry. Mam cerę mieszaną, tłustą w strefie T, do tego jest wrażliwa. Często pojawiają mi się jacyś niechciani goście, po których zostają mi blizny i przebarwienia. Jak widzicie nie jest różowo i bardzo ciężko ogarnąć mi moją twarz.

Kiedyś myślałam, że aby pozbyć się trądziku czy pryszczy muszę je wysuszyć, teraz wiem, że to był bardzo duży błąd. Aktualnie stawiam na oczyszczanie i nawilżanie. A wygląda to mniej więcej tak:

RANO
Myję twarz delikatną pianką, przemywam tonikiem lub hydrolatem, nakładam serum nawilżające (po zimie i porodzie moja twarz strasznie się przesuszyła), a następnie oczy i twarz smaruję kremami.






WIECZOREM
Najważniejsze jest oczyszczenie twarzy po całym dniu, a szczególnie jeżeli miałam makijaż. Kiedyś nie przywiązywałam do tego, aż takiej wagi, przetarłam twarz płynem, wklepałam krem i cieszyłam się, że w ogóle zmyłam makijaż. Och ja głupia…teraz to wiem, lepiej późno niż wcale…W każdym bądź razie staram się bardzo dobrze oczyścić twarz. Od dwóch miesięcy jestem w fazie bezkremowych nocy, więc kremu nie używam, jedynie pod oczy i czasami serum nawilżające.






PEELING
Staram się go robić przynajmniej raz w tygodniu. Moim faworytem jest peeling enzymatyczny z Biochemii Urody (pisałam tu), używam go non stop od ponad roku i pewnie nie prędko się z nim rozstanę.

MASKA
Nie powiem, że robię sobie maseczki regularnie, bo bym skłamała, nie mam na to zbyt wiele czasu ostatnio, ale naprawdę staram się robić to jak najczęściej i uwierzcie, że warto. Dlatego kochane znajdźcie chwilkę dla siebie i róbcie sobie maseczki :)




Po wielu próbach i pomyłkach wiem, że mojej twarzy nie służą oleje czy też bardzo „bogate” w oleje kremy.
Zdaję sobie sprawę, że pewnie pielęgnacja ta się zmieni, z wiekiem zmienia się bowiem nasz organizm - skóra, twarz - i potrzebuje czegoś innego. Wiem na pewno, że szablon ten pozostanie taki jak jest (nie wiem co z bezkremowymi nocami, bo nadal jestem w fazie testów), zmienić się mogą jedynie produkty których używam.

Mam nadzieję, że troszkę przyda się Wam ten post i zainteresuje. Jeżeli macie jakieś pytania to śmiało – odpowiem na wszystkie :)



piątek, 24 sierpnia 2012

Zielony Tonik z Lawendowej Farmy



Wspominałam Wam już jakiś czas temu, że kupiłam dwa mydełka z Lawendowej Farmy. Dziś chciałam króciutko opowiedzieć o jednym z nich.

Jak wiecie mam cerę bardzo problematyczną i ciężko mi ją pielęgnować. Więc jak tylko znajduję coś do cery trądzikowej godnego uwagi staram się to wypróbować. Tak też było z mydełkiem Zielony Tonik. Przeglądając ofertę Lawendowej Farmy trafiłam na mydło z zieloną glinką i od razu wylądowało w koszyku. Swoją drogą jest tam tyle fajnie zapowiadających się mydełek, że chciałabym spróbować większości z nich :)

Na stronie widnieje następujący opis:

„Jeśli masz trądzik i tłustą cerę, polubisz to mydło z  zieloną glinką (Argiletz), bo działa jak prawdziwy tonik: oczyszcza skórę i usuwa nadmiar tłuszczu. Zielona glinka  leczy trądzik, wypryski, wrzody, pielęgnuje i regeneruje zmęczoną cerę , zapobiega zmarszczkom. Zielony Tonik doskonale się pieni, zawiera olejki eteryczne: herbaciany i cytrynowy.

 

Skład:

olej kokosowy, oliwa, olej rycynowy, zielona glinka (Argiletz) olejki eteryczne: herbaciany i cytrynowy, wodorotlenek sodu, woda”

 

 

Mydełka używam codziennie wieczorem. Zmywam makijaż płynem micelarnym a następnie myję twarz również Zielonym Tonikiem. Do tej pory zamiast mydła był zawsze jakiś żel, ale to już przeszłość. Mydło jest bardzo wydajne, po dwóch miesiącach stosowania zużyłam może połowę.

Znakomicie oczyszcza skórę i zostawia ją matową. Do tego naprawdę leczy trądzik. Odkąd go używam mam coraz mniej niespodzianek na twarzy (szczególnie tych bolących), a przede wszystkim w trakcie miesiączki, co u mnie jest niespotykane, gdyż zawsze przed i po mam straszny wysyp. Teraz jest zdecydowanie mniej, a jak coś się pojawi to dość szybko znika.

 

Co do minusów to zauważyłam jeden, no może dwa, ale drugi taki malutki :) Po umyciu twarzy skóra jest trochę ściągnięta, napięta, co może dać poczucie małego dyskomfortu. Ja sobie radzę z tym przemywając twarz tonikiem lub Hydrolatem Różanym. Drugim minusem może być zapach – glinkowy, bo ciężko mi go określić. Jeden i drugi minus to wynik zawartości zielonej glinki i obydwa jestem w stanie przeżyć dopóki widzę, że mydełko mi pomaga.

 

Cena mydełka to 10 zł.


P.S. Muszę się Wam pochwalić, że właśnie dotarły do mnie długo wyczekiwane kremy z Gaia Creams :) Już nie mogę się doczekać pierwszego smarowania…. mam nadzieję, że się sprawdzą.