niedziela, 29 lipca 2012

Miodowy Cukierek z Lawendowej Farmy


Dziś króciutko o jednym z moich nabytków z Lawendowej Farmy.


Balsam do ust, bo o nim mowa, używam od ok. 3 tygodni, ale na tyle często, że kilka słów mogę o nim już napisać:)

Często mam spierzchnięte usta i balsam do ust to w moim przypadku powinna być nawet konieczność. Różnie z  tym jednak bywało, bo albo balsam mi nie odpowiadał, albo po prostu zapominałam smarować.
Jednak gdy odkryłam Lawendową Farmę i zamawiałam mydełka postanowiłam wypróbować również balsam do ust. Wybrałam Miodowy Cukierek z pomarańczą.

Jak tylko otworzyłam pudełeczko urzekł mnie jego zapach, takiej prawdziwej, świeżej pomarańczy. Balsam jest dość twardy, ale w momencie zetknięcia z paluchem troszkę się rozpuszcza dzięki czemu nie ma najmniejszego problemu ze smarowaniem. Pudełeczko jest niewielkie (10g) dzięki czemu można zawsze mieć go przy sobie. I tak właśnie jest w moim przypadku. Noszę go wszędzie ze sobą, w pracy stawiam na biurku i smaruję usta kiedy tylko czuję, że mam suche. Balsam faktycznie nawilża, a nawet trochę natłuszcza usta. A efekt natłuszczenia utrzymuje się dość długo. Lubię używać go gdy idę pobiegać, dzięki temu usta nie wysychają mi praktycznie w ogóle podczas wysiłku. No i ten zapach. Naprawdę fajny, świeży i co najważniejsze nie drażni gardła.

W ofercie są również balsamy z wanilią i mięto, więc każdy znajdzie coś dla siebie.


Termin ważności to 4 miesiące od daty produkcji. Balsam jest jednak tak wydajny, że na pewno nie zużyję go w ciągu tego czasu :)

Skład: olej ze słodkich migdałów, masło shea, wosk pszczeli, lanolina, miód, eteryczny olejek pomarańczowy.

Cena: 6 zł

Zapewne będę chciała wypróbować balsamy innych firm, jednak na chwilę obecną to najfajniejszy balsam jaki miałam.
 

piątek, 27 lipca 2012

Różowy cień do powiek od Lily Lolo




Dziś chciałabym Wam przedstawić mineralny cień do powiek z Lily Lolo. Muszę się przyznać, iż jest to mój pierwszy cień mineralny więc porównania jeszcze nie mam, ale na pewno nie będzie on ostatni…

Wybrałam kolor Pink Champagne  (delikatny pudrowy róż). Cień na stronie Costasy opisany jest tak:
  • nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków i konserwantów
  • bezzapachowy
  • naturalna i delikatna formuła
  • niezwykle nasycone i intensywne mineralne pigmenty
  • jedwabiście gładka i kremowa konsystencja
  • może być używany przez wegan i wegetarian

Składniki:  Mika, Tlenki Żelaza



Muszę przyznać, że cień bardzo mnie zaskoczył i to na plus. Bardzo łatwo się go nakłada, co myślałam, że w przypadku sypkich cieni jest niemożliwe. Wystarcza jedynie odrobina żeby pomalować całą powiekę. Już widzę, że jest bardzo wydajny.

Kolor jest bardzo delikatny, subtelny. Idealny na dzienny makijaż np. do pracy, wystarczy kredka lub eyeliner oraz ten cień i oko wygląda promiennie, świeżo i nabiera blasku. Oko jest  naprawdę rozświetlone. Chciałam zrobić zdjęcie pomalowanego oka, ale niestety mój aparat nie podołał :(


  
Cień otrzymał nagrodę Beaty Awards 2012 w konkursie Natura Heath Magazine.

Muszę również wspomnieć, że firma Costasy (oficjalny dystrybutor kosmetyków Lily Lolo) bardzo mile mnie zaskoczyła. Przesyłka dotarła bardzo szybko, naprawdę zachęcam do skorzystania z ich usług. Do tego przy każdym zamówieniu można wybrać sobie 4 próbki produktów (pisałam tu). Zdążyłam je wypróbować i jestem jak najbardziej na tak!

Mam tylko jeden problem ostatnio, nie jest to jednak wina cienia, bo przetestowałam to na innych, które posiadam, a mianowicie, spływają mi one z oka bardzo szybko i szczerze mówiąc nie wiem co zrobić żeby efekt utrzymał się trochę dłużej niż 2-3 godziny. Może Wy kochani moglibyście coś podpowiedzieć?

Cena cienia to 29,90 zł.

Jestem przekonana, że cień to nie będzie jedyny produkt Lily Lolo, który będę miała w swojej kolekcji :)

 

wtorek, 24 lipca 2012

Słodki Scrub do Ciała


Zespół Pat&Rub (bo to kolejny produkt tej marki, o którym chciałabym Wam opowiedzieć) mówi o Rewitalizującym Scrub-ie Cukrowym - "Twoja Nowa Skóra" i jestem skłonna się z tym zgodzić.
Scrub był jednym z pierwszych kosmetyków jakie od nich zakupiłam i muszę przyznać, że to jeden z lepszych jakie kiedykolwiek miałam.

Producent opisuje Scrub tak:

"Rewitalizujący Cukrowy Scrub do Ciała delikatnie złuszcza, ekspresowo nawilża i poprawia wygląd skóry. 
Nazywamy ten Scrub – Twoja Nowa Skóra.

Skóra staje się gładka i ujędrniona. Pięknie wygląda i pachnie. Cytrynowy ekoaromat Rewitalizujacego Scrubu do Ciała przyjemnie odświeża zmysły. Żurawina zwalcza objawy starzenia się skóry, regeneruje i wzmacnia. Olejek cytrynowy poprawia wygląd skóry: wygładza i oczyszcza. Kosmetyk ekologiczny zawiera naturalny filtr UV.  Po użyciu Scrubu skóra nie potrzebuje dodatkowo balsamu lub masła po kąpieli. 
 
Kompozycja:
  • kryształki cukru trzcinowego* – złuszczają martwy naskórek i wygładzają skórę
  • żurawina* – zwalcza wolne rodniki, regeneruje, wzmacnia
  • olejek cytrynowy – odświeża umysł, poprawia wygląd skóry: wygładza i oczyszcza
  • oliwa i masło z oliwek* – wygładza i koi 
  • masło shea* – nawilża i zmiękcza
  • olej babassu* – uelastycznia, nawilża, jest naturalnym filtrem UV
  • olej jojoba* – wzmacnia skórę i dodaje jej sprężystości
  • masło z awokado * – natłuszcza i regeneruje, chroni przed czynnikami zewnętrznymi, w tym promieniami słonecznymi
  • masło kakaowe* – uelastycznia i koi podrażnienia
  • wosk pszczeli – uelastycznia i zmiękcza
  • naturalna witamina E* - – wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża
  • inne roślinne substancje natłuszczające i  nawilżające*
*surowce z certyfikatem ekologicznym
 
INCI:
 
 

Jak dla mnie jest to fantastyczny produkt. Wielofunkcyjny: jako peeling, żel/olejek do mycia, balsam po kąpieli, a nawet jako słodka przekąska w trakcie relaksującej nasiadówki w wannie :)
Pachnie bardzo ładnie, świeżo, cytrynowo, a zapach utrzymuje się na skórze bardzo długo. Opakowanie jest duże (450 ml) dzięki czemu scrub starcza na dość długo. Ja mam go już ponad 3 m-ce i na 100% starczy mi aż do końca terminu ważności.

Używam go zgodnie z radami Kingi Rusin (tu) i ten sposób naprawdę się sprawdza. A mianowicie nacieram niewielką ilość peelingu i rozcieram na wilgotnym ciele. Jeżeli chodzi o to ile potrzeba scrubu to trzeba to wyczuć (metodą prób i błędów), jednak nie może być zbyt dużo gdyż scrub zawiera różne masła. Zbyt duża ilość może powodować, że kryształki cukru będą się ślizgać po ciele i nie zetrą martwego naskórka tak jak byśmy tego chciały. W międzyczasie do wanny nalewam wodę. Ciało masuję do momentu rozpuszczenia się cukru, a następnie zanurzam się w wodzie i moczę ok 20 min., pozwala wchłonąć się wszystkim dobroczynnym składnikom. Po kąpieli skóra jest nawilżona i gładka. Nie ma potrzeby używania masła czy balsamu (wersja idealna dla leniwych :)). Z tego co wiem fajnie sprawdza się również pod prysznicem.

Minusem może być cena 79 zł, jednak przy tak sporym opakowaniu jest raczej do zaakceptowania.

Problem pojawia się gdy domownicy (jak w moim przypadku) zaczynają go podjadać :)
 

piątek, 20 lipca 2012

Szkodliwe składniki kosmetyków.


Ostatnio w trakcie rozmowy w pracy z koleżankami okazało się, że od pewnego czasu dwie z nas zaczęły używać naturalnych kosmetyków (jedna z nich to ja). Druga koleżanka powiedziała, że ona używa kosmetyków marki L’Occitane i że są bardzo dobre. Nie słyszałam wcześniej tej firmy wymienianej gdziekolwiek pod hasłem „naturalny kosmetyk”, ale że jestem początkująca w tym temacie nie chciałam polemizować. Jednak pierwsze co zrobiłam jak siadłam do komputera to wejście na ich stronę i przejrzenie jej wzdłuż i wszerz. Przy żadnym kosmetyku nie był wymieniony jego skład.  Zaczęłam więc grzebać dalej w necie, przejrzałam fora, blogi i na jednym z nich blogerka opisywała krem podając również jego składniki (INCI), a tam m.in. Propylene Glycol i Phenoxyethanol.
Po tym zdarzeniu przekonałam się, że warto, a nawet trzeba czytać skład kosmetyku.

Przy okazji szperania w Internecie znalazłam kilka fajnych artykułów oraz spisów składników dla nas szkodliwych.

Oto najczęściej spotykane:

Składnik kosmetyku,
nazwa chemiczna, nazwa handlowa lub synonimowa składnika

Toksyczność składnika kosmetyku


1,4-dioxane 
Dioksan
(C4H8O2), pochodna glikolu etylenowego
Substancja pełniąca funkcje rozpuszczalnika dla wielu innych składników w kosmetykach. Łatwo przenika przez nabłonki i skórę do krwi wywołując działanie ogólne. Działa drażniąco na skórę i błony śluzowe, wywołuje stan zapalny i przesuszenie tkanki. Uszkadza strukturę lipidowo-białkową błon komórkowych, niszczy surfaktant pęcherzyków płucnych. Wykazuje wysokie powinowactwo do układu nerwowego, płuc, serca, wątroby i nerek. Powoduje niewydolność tych organów i martwicę (marskość). Przenika do mleka matki i do płodu w razie ciąży. Przy dłuższym stosowaniu na skórę powoduje świąd i dermatozę.
AHA
alpha hydroxy acid
Stosowane są do wyrobu kosmetyków złuszczających chemicznie naskórek. Niestety stosowane przez dłuższy czas wysuszają naskórek, powodują stan zapalny, a następnie pękanie skóry; zaburzają wydzielanie łoju i potu oraz gospodarkę kwasowo-zasadową skóry.
Bentonite
sodium bentonite
quaternium-18 bentonite
Bentonit wnika do porów skóry, czyli ujść gruczołów łojowych i potowych. Pod wpływem wilgoci powiększa swoją objętość. Wraz z potem i łojem, a także innymi składnikami kosmetyków (parafina) zatyka pory tworząc czopy. Przyśpiesza tworzenie się zaskórników i stanów zapalnych oraz ropnych gruczołów łojowych. Utrudnia oddychanie i wymianę metabolitów w skórze.

Benzalkonium Chloride

Mieszanina chlorków alkilodimetylobenzyloamoniowych

et Benzalkonium bromide

Mieszanina bromków alkilodimetylobenzyloamoniowych czwartorzędowe związki amoniowe
W kosmetykach pełnią rolę emulgatora i antyseptyku. Niekiedy korzystnie działają na cerę trądzikową zapobiegając pojawianiu się nowych zmian. Usuwają również zaskórniki i likwidują łojotok skóry, zapobiegają zmianom ropnym. Jednak przewlekle stosowane powodują przejście trądziku zwykłego (bakteryjnego) w trądzik chlorowy i bromkowy, trudny do wyleczenia. Zmiany wówczas zlokalizowane są wokół nosa i ust oraz oczu, niekiedy na brodzie w formie krostek i cyst z surowiczym płynem. Ponadto pojawia się wówczas rumień lub złuszczające zapalenie skóry. Może spowodować zapalenie spojówek oraz świąd skóry z pokrzywką. Nie stosować u kobiet w ciąży.
BHA (butylated hydroxyanisole)
Przeciwutleniacz. Powoduje swędzące wysypki na skórze i rumień.

BHT Butylated Hydroxytoluene

C15H24O
Przeciwutleniacz. Powoduje swędzące wysypki na skórze i rumień. Stosowany jako konserwant i przeciwutleniacz w kosmetykach od 1947 roku. U niektórych osób powoduje alergiczne kontaktowe zapalenie skóry.

Carbomer 934, 940, 941, 960, 961
Polimery kwasu akrylowego (acrylic acid)
Wywołują stan zapalny swędzenie skóry po którym pojawia się pokrzywka. Po dostaniu się do oczu – stan zapalny spojówek i łzawienie.
Cocamidopropyl betaine  (CAPB)
ocoyl amide propyldimethyl glycine, coconut oil amidopropyl betaine, tegobetaine L7, N-cocamidopropyl-N,N-dimethylglycine hydroxide
Jest to detergent anionowy, podstawa płynów kąpielowych, żeli do kąpieli, szamponów i mydeł w płynie.
Jeżeli występuje samodzielnie w produkcie wówczas nie jest szkodliwy. Jednakże w połączeniu z sodium lauryl sulfate (itp.) powoduje przesuszenie skóry, łupież, wypryski na skórze owłosionej i alergiczne zapalenie skóry.
Coco-betaine
Syntetyczny detergent. Wywołuje wysypkę drobnopęcherzykową na skórze, zwłaszcza w pachwinach i wokół nosa oraz jamy ustnej.

Cocoyl Sarcosine

Związek powierzchniowo czynny.  Powoduje stan zapalny skóry.
Diethanolamine DEA
Dietanolamina
Triethanolamine (TEA) Monoethanolamine (MEA)
Cocomide DEA
Cocamide DEA
Dodawane do kosmetyków jako emulgatory i detergenty. Dla zmylenia konsumentów do nazw chemicznych dodawane są przedrostki sugerujące niby naturalne pochodzenie substancji syntetycznej, np. TEA Sodium Lauryl Sulfate, Cocamide DEA, MEA, Lauramide DEA.
W połączeniu z innymi związkami azotowymi (np. obecnymi także w kosmetykach) tworzą rakotwórcze (kancerogenne) nitrozaminy. Działają drażniąco na błony śluzowe i skórę w pachwinach wywołując pokrzywkę i świąd. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Dimethicony
ilicone rubber, silicone latex, latex, dimethyl silicone, simethicone, dimethyl polysiloxane, dermafilm, silbar, dimethicream, poly(dimethylsiloxane), methyl silicone, dimethicone 350, good-rite
Powoduje podrażnienie skóry. Zaostrza objawy trądziku.
Disodium EDTA
EDTA = ethylenediaminetetraacetic acid
(warseniany)
Pełni rolę stabilizatora w kosmetykach.
Często jednak zanieczyszczony i działa kancerogennie. Podrażnia skórę i błony śluzowe. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
DMDM Hydantoin & Urea
Glydant
Wydziela rakotwórczy i drażniący formaldehyd. Działa szkodliwie na gruczoły ekrynowe i apokrynowe, zaburza czynności gruczołów łojowych i hormonalnych (dokrewnych). U dziewcząt i młodych kobiet niektóre metabolity tego związku wywołują nadmierne owłosienie. Wywołuje stany zapalne skóry. Może powodować nowotwory. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
FDC-n (FD&C)
Barwniki rakotwórcze i podrażniające błony śluzowe oraz skórę. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Fragrances
Tym terminem określa się składniki zapachowe i poprawiające koloryt kosmetyków. Często pod tą nazwą kryją się substancje silnie uczulające (alergeny) i kancerogenne. Producent nie mający nic do ukrycia i na sumieniu po prostu poda nazwy chemiczne tej grupy składników, zwłaszcza gdy te są pochodzenia naturalnego. Tak jednak rzadko się zdarza. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Methyl Chloroisothiazolinine
Posiada właściwości kancerogenne, mutagenne i silnie uczulające (alergen). Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Methylparaben  C8H8O3
4-Hydroxybenzoesyremethylester, methyl-p-hydroxybenzoat
Powoduje alergiczne stany zapalne skóry typu pokrzywki, rumienia i strupków po pęknięciu pęcherzyków. Wchłania się ze skóry do krwi i limfy działając ogólnie. Szczególnie łatwo przenika przez skórę w pachwinach, klatce piersiowej, szyi i w okolicach narządów płciowych. Działa estrogennie. Może niekorzystnie wpływać na rozwój zarodka i płodu u kobiet ciężarnych. Na mężczyzn działa feminizująco. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Mineral oil, Petrolatum, Paraffin Oil, Paraffinum liquidum
Olej mineralny, parafina, olej parafinowy
Produkty destylacji ropy naftowej.
Nie wchłaniają się z jelit i skóry. Zatykają pory, absorbują kurz i bakterie. Hamują wymianę gazową i metaboliczną w skórze. Uniemożliwiają swobodne wypływanie łoju na powierzchnię skóry.  Stwarzają beztlenowe warunki w skórze sprzyjające rozwojowi bakterii beztlenowych wywołujących trądzik. Inicjują tworzenie zaskórników, utrudnia regenerację skóry. Przyśpieszają procesy starzenia. Powodują kumulację toksycznych metabolitów w skórze. Są powszechnie stosowane przy produkcji kosmetyków, bowiem są tanie i łatwo dostępne. Parafiny rozpuszczają większość składników kosmetycznych, stanowią też typowy wypełniacz zwiększający objętość kosmetyku w opakowaniu. Nawet najcudowniejsze składniki rozpuszczone w parafinach nie przenikają do skóry pozostając na jej powierzchni.
Oxybenzone
Dodawany do kosmetyków jako filtr przeciwsłoneczny (filtr UV). Działa rakotwórczo. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Parabeny = Parabens
Methyl, Ethyl Propyl i Butyl  Parabens
Przedłużają trwałość kosmetyków. Powodują alergiczne stany zapalne skóry typu pokrzywki, rumienia i strupków po pęknięciu pęcherzyków. Wchłaniają się ze skóry do krwi i limfy działając ogólnie. Szczególnie łatwo przenikają przez skórę w pachwinach, klatce piersiowej, szyi i w okolicach narządów płciowych. Działają estrogennie. Mogą niekorzystnie wpływać na rozwój zarodka i płodu u kobiet ciężarnych. Na mężczyzn działają feminizująco. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Phenoxyethanol
Substancja wywołuje wypryski i pokrzywkę na skórze
Polyethylene Glycol (PEG)
Gliko polietylenowy
PEG-20 Gliceryl Laurate
PEG (4-200)
Butylene Glycol
Zatykają pory w skórze, wywołują wysięki wokół gruczołów łojowych oraz apokrynowych. Stan zapalny i wysięk uwidacznia się w pachwinach i na twarzy. Powodują pokrzywkę, świąd i pękanie głębokie naskórka. Jeśli są zanieczyszczone dioksanem (1,4-dioxane) wówczas nabierają właściwości kancerogenne (rakotwórcze). Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Polysorbate (20-85)
Emulgator, stabilizator emulsji. Powodują reakcje alergiczne i świąd skóry. Skóra staje się sucha i spękana. Polisorbate 80 i 60 stymuluje rozwój nowotworów.
Propylene Glycol
Glikol propylenowy,  PG
Xylene Glycol
Stosowane w wielu kosmetykach jako rozpuszczalnik.
Działają rakotwórczo. Silnie toksyczny w razie spożycia (uszkadza wątrobę, układ nerwowy i nerki). Resorbują się ze skóry do krwi i limfy. Uszkadzają nabłonki, tkankę łączną i mięśniową. Zastosowane na skórę wysuszają naskórek, ale równocześnie podrażniają gruczoły łojowe i apokrynowe wywołując stan zapalny i wysięki wokół gruczołów. Uszkadzają powłoczki włosów. Wywołują podrażnienie naskórka i skóry właściwej, świąd i kontaktowe (alergiczne) zapalenie skóry.
Łój i złuszczone keratynocyty z glikolami tworzą substancję zatykająca ujścia gruczołów.
W pachwinach i wokół narządów płciowych powodują wypryski drobnopęcherzykowe przechodzące potem w strupki i rozpadliny. Kosmetyki zawierające glikol propylenowy w razie dostania się do oczu powodują zapalenie gałki ocznej i spojówek, co objawia się łzawieniem, pieczeniem, świądem i opuchnięciem powiek. Uszkadzają strukturę lipidowo-proteinową błon komórkowych. Wdychane podczas używania aerozoli z kosmetykami uszkadzają nabłonki układu oddechowego i powodują kaszel oraz nieżyt. Uszkadzają komórki krwi i szpik kostny. W neuronach i w mięśniach zaburzają procesy przewodzenia podniet i proces skurczu. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Quaternium-15
C9H16Cl2N4
Cis isomer of 1-(3-chloroallyl)-3,5,7-triaza-1-azoniaada mantane-chloride,N-(3-chloroallyl)-hexammonium chloride
#
Imidazolidinyl urea, synonimy:  Germall, Abiol
iodopropynyl butylcarbamate
Diazolidinyl urea
Bromonitropropane diol = Bronopol
Tris (hydroxymethyl) nitromethane = Tris Nitro
N,N-methylenebis (N'-)1-(hydroxymethyl)-2,5-dioxo-4-imidazolidinyl urea
Urea, N,N-methylenebis [N'-[3-(hydroxymethyl)-2,5-dioxo-4-imidazolidinyl]
1,1'-Methylenebis[3-[3-(hydroxymethyl)-2,5-dioxo-4-imidazolidinyl]urea]
Imidurea NF
N-(3-chloroallyl)-Hexaminium chloride            cis-1-(3-chloroallyl)-3,5,7-Triaza-1-azonium-adamantane chloride      1-(3-chloroallyl)-3,5,7-Triaza-1-azonium-adamantane chloride
Methanamine-3-chloroallylochloride           
Preventol D 1
Chloroallyl methanamine chloride  
Dowicil 75, 100, 200 
Azonium-adamantane chloride
Biopure 100
Imidurea
Sept 115
Tristat 1U
Unicide U-13
Konserwanty w kosmetykach.
Wywołują alergiczne kontaktowe zapalenie skóry (allergic contact dermatitis). Objawy: przesuszenie skóry, złuszczanie naskórka, zaczerwienienie, pieczenie lub świąd, pękanie skóry, sączenie, strupki, niewielkie krwawienia
z pęknięć skóry, niekiedy pęcherzyki wypełnione płynem (pokrzywka). Działają trądzikotwórczo (acnogennie). Trądzik kosmetyczny po składnikach formaldehydowych objawia się drobnopęcherzykową wysypką na skórze na podłożu zapalnym.
Alergicznemu dermatitis towarzyszy często zakażenie bakteriami ropnymi. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Niektóre z tych związków wywołują trądzik kosmetyczny typu chlorowego, niezmiernie oporny na leczenie.

Sodium Cyanide
Substancja rakotwórcza, alergizująca i mutagenna. Działa embriotoksycznie i teratogennie. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Sodium Lauryl Sulfate
Sodium Laureth Sulfate
Ammonium Lauryl Sulfate
Sodium Myreth Sulfate
Laurylosiarczany sodu
Sodium Lauryl Sulfate = SLS
Sodium Laureth Sulfate = SLES
Typowe detergenty syntetyczne, stosowane od dawna w przemyśle do odtłuszczania i mycia urządzeń oraz pomieszczeń. Obecnie są niemal w każdym toniku, balsamie, żelu myjącym, zmywaczu, szamponie i płynie do kąpieli. Powodują przesuszenie skóry, zaburzają wydzielanie łoju i potu, upośledzają czynności gruczołów apokrynowych, podrażniają skórę, wywołują świąd i wypryski. Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych (w tym prosaków). Szczególnie szkodliwie działają na skórę dzieci, niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych. Powodują podrażnienie oczu i zapalenie spojówek. W razie dostania się do jamy nosowej, np. podczas mycia powodują nieżyt nosa. Przenikają ze skóry do krwi wywołując działanie ogólne. Ulegają kumulacji w ustroju. Są metabolizowane w wątrobie. Uszkadzają układ nerwowy i układ odpornościowy skóry. Obniżają stężenie estrogenów, mogą wzmagać niekorzystne objawy menopauzy. Wcierane w piersi i narządy płciowe mogą indukować nowotwory i uszkadzać spermatogenezę oraz owogenezę. Uszkadzają osłonki włosów powodując łamliwość i rozdwajanie włosów.
SLS i SLES wchodzące w skład kosmetyków mogą być zanieczyszczone rakotwórczymi dioksanami (dioxane).
SLS są mutagenami uszkadzającymi materiał genetyczny.
Nazwy handlowe składników sugerują, że są to naturalne produkty, a tak nie jest. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Sodium Oleth Sulfate
W razie zanieczyszczenia tlenkiem etylenu (ethylene oxide) i dioksanem (dioxanem) działa silnie rakotwórczo. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Sodium PCA (NAPCA)
Uszkadza włosy (łamliwość, rozdwajanie, wypadanie) i wywołuje reakcje alergiczne. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Sorbolene
Ułatwia zemulgowanie zawiesin. Zatyka pory w skórze, zaburza czynności gruczołów potowych i łojowych. Wywołuje wyprysk na skórze (eczema).
Stearamidopropyl Tetrasodium EDTA
W obecności związków azotowych tworzy rakotwórcze nitrozaminy. Działa teratogennie. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Styrene Monomer
Karcinogen (związek rakotwórczy), alergizujący i mutagenny. Działa teratogennie. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Talc
Talk
Badania prowadzone od 20 lat dowodzą, że talk posiada właściwości fizykochemiczne odpowiedzialne za powstawanie nowotworu. Ponadto talk z łojem, potem i kosmetykami tworzy izolującą mazistą substancję zaburzającą oddychanie i czynności wydzielnicze skóry. Może przyczyniać się do rozwoju stanów zapalnych oraz ropnych gruczołów apokrynowych i łojowych.
Triclosan
Antyseptyk w kosmetykach. Długotrwale stosowany powoduje nowotwory skóry i błon śluzowych u zwierząt. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży. Niekiedy używany do leczenia trądziku i dodawany do kosmetyków przeciwtrądzikowych.
Stosowany krótko nie działa toksycznie.


Mając ten spis przejrzałam skład płynu do kąpieli, którego kiedyś używałam. Przeżyłam szok, jak mogłam czegoś takiego używać? NIGDY więcej.


 
Strona, z której korzystałam to: http://luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm

czwartek, 19 lipca 2012

Puder bambusowy – idealne wykończenie makijażu.

 

O pudrze bambusowym przeczytałam przypadkiem na jakimś forum, prawdopodobnie wizaż. Opinie dziewczyn były bardzo pozytywne więc zaczęłam się nim bardziej interesować, szczególnie, że mam spore problemy ze świecącą twarzą. Największą mordęgę przeżywam w upalne dni. 

Wiem, że problem tkwi pewnie głębiej, ale póki co postanowiłam wypróbować wspomniany puder.

Puder bambusowy zamówiłam go z internetowego sklepu Biochemia Urody w super cenie 14,80 zł.

Na stronie BU puder opisany jest tak:

Roślinna alternatywa dla pudrów mineralnych.
Puder bambusowy otrzymywany jest ze specjalnego gatunku bambusa porastającego lesiste wzgórza Indii. Drzewo bambusowe jest najszybciej rosnącą rośliną na świecie, osiągającą wysokość, aż do 35-40 metrów. Drewno bambusa jest wysoce trwałe i dekoracyjne, z tego powodu jest powszechnie wykorzystywane w budownictwie i do produkcji mebli.

Łodygi bambusa są niezwykle bogate w roślinne związki krzemu (krzemionkę). Puder bambusowy otrzymuje się z ekstraktu z rdzenia łodygi, poprzez odpowiednie rozdrobnienie do postaci zmikronizowanego pyłku, którego cząsteczki mają wielkość do 5 mikronów. Jest to bardzo drobny puder, którego wielkość cząsteczek nadal mieści się w granicach bezpieczeństwa w zastosowaniu na skórę i jest akceptowana przez firmy produkujące tzw. naturalne kosmetyki. 

Puder bambusowy zawiera ponad 90% krzemionki. Ma on postać białego, lekkiego i puszystego pyłku, który aplikowany na skórę daje transparentne wykończenie, bez efektu bielenia skóry.
Puder posiada intensywne właściwości matujące. Ze względu na porowatą strukturę cząsteczek wykazuje wysokie zdolności do absorbowania nadmiaru sebum, nadając cerze matowy wygląd i odczuwalną gładkość.
Dzięki wysokiej zawartości krzemionki, oprócz działania wygładzająco-matującego, puder bambusowy wykazuje dodatkowo właściwości pielęgnujące skórę. Działa antybakteryjnie, łagodząco, wspomaga gojenie i reguluje aktywność gruczołów łojowych.
Puder może z powodzeniem zastąpić talk, mikę, skrobie lub glinki stanowiące bazę pudrów sypkich lub prasowanych. Jest to składnik neutralny, który może być bez obaw stosowany do matowienia kremów z filtrami przeciwsłonecznymi.

Nie powoduje zatykania porów (niekomedogenny).

Skład produktu:
Bambusa Arundinacea Stem Extract (100%)"


 Puder bambusowy ma wiele zastosowań, jak np.:
- może być jako baza matująca,
- wykończenie makijażu,
- samodzielny puder (nałożony bezpośrednio na podkład),
- dodatek do bronzerów,
- na kremy z filtrami (BB, czy też koloryzujące) w celu ich zmatowienia,
- i wiele innych według własnych potrzeb i upodobań.

Ja osobiście jak na razie wypróbowałam dwa sposoby.  

1. Puder służy mi głównie jako wykończenie makijażu. Omiatam pędzlem z niewielką ilością pudru całą twarzy zaraz po nałożeniu podkładu i pudru kolorowego.

Muszę przyznać, że jak otworzyłam pudełko to trochę się przestraszyłam, bo mimo, iż czytałam, że puder jest  transparentny to mimo wszystko ten drobny, biały (i bezzapachowy) proszek napawał mnie lękiem.  Jak się oczywiście okazało moje obawy były zupełnie bezpodstawne. Pudru w ogóle nie widać. Za to twarz jest matowa, nie świeci się przez długi czas i wygląda jaśniej, promienniej.


Oczywiście cudów nie ma (szczególnie jeżeli chodzi o moją twarz) i nie jest tak, że do końca dnia mam piękny, matowy makijaż. Niestety nie. Ale efekt utrzymuje się dość długo, a mój świecący nos nie bije już tak bardzo po oczach :)
 
2.W upalne dni, kiedy makijaż spływa mi z twarzy, nakładam trochę pudru również przed zrobieniem makijażu, na krem, a jeszcze przed nałożeniem podkładu. Dzięki temu trochę dłużej wszystko trzyma się na twarzy.

W Biochemii Urody możemy znaleźć również małe pudełko do pudru sypkiego (15 ml), które jest idealne do torebki, dzięki czemu bez problemu puder możemy mieć zawsze przy sobie i przypudrować nosek :)

Osobiście jestem bardzo zadowolona z zakupu i polecam serdecznie.

poniedziałek, 16 lipca 2012

Objętość i wzmocnienie




Dziś kilka słów o pielęgnacji włosów. Przechodząc na kosmetyki naturalne kupiłam również szampon i odżywkę. Z racji tego, że mam włosy krótkie, cienkie, które w ogóle się nie układają, a do tego plączą wybrałam szampon i odżywkę z Linii Objętość i Wzmocnienie Pat&Rub by Kinga Rusin.



Producent na swojej stronie o szamponie napisał tak:

"Szampon Objętość i Wzmocnienie jest kosmetykiem naturalnym, który:
  • Przywraca witalność i wspomaga wzrost włosów
  • Zawiera organiczny kompleks pogrubiający i wzmacniający
Szampon wzmacnia i dodaje objętości włosom cienkim i rzadkim, wzmacnia i wspomaga ich rośnięcie. Stymuluje mieszki włosowe oraz przywraca równowagę skórze głowy.
Zawiera organiczny kompleks ziół zwiększających wizualnie objętość włosów oraz stymulujących ich rośnięcie. Tak jak wszystkie ekologiczne kosmetyki PAT&RUB, zawiera tylko niedrażniące detergenty roślinne, delikatne dla skóry głowy.

Kompozycja:
  • ekstrakt z bringraj* - wzmacnia włosy, wspomaga rośnięcie, regeneruje
  • ekstrakt z żeń-szenia * - stymuluje mieszki włosowe, poprawia ukrwienie skóry głowy
  • ekstrakt z babki płesznik* - pogrubia włosy, dodaje objętości i blasku
  • ekstrakt z jasnoty białej * - poprawia wygląd włosów, wzmacnia
  • woda z zielonej herbaty* – odświeża
  • witamina B5 - dodaje objętości
  • jogurt* – przywraca balans skórze
  • naturalna betaina* - nawilża
  • ekologiczne detergenty roślinne* - łagodnie myją
 *surowce z certyfikatem ekologicznym
  
INCI:



Jako, że to mój pierwszy naturalny szampon trochę zajęło mi zanim nauczyłam się myć nim głowę. Pewnie śmieszne lecz prawdziwe…. Z szamponami nafaszerowanymi silikonem,  które są gęste, nie miałam takich problemów. W sumie miały one za zadanie być miłe i łatwe w użyciu – i chyba nic więcej. Tak więc jak już nauczyłam się myć głowę szamponem naturalnym, nie wyciekał mi z dłoni, wiedziałam ile muszę go nanieść na włosy, przyzwyczaiłam się do mniejszej piany i zmyłam wszystkie szkodliwe świństwa, które zalegały mi na włosach po tylu latach mycia silikonami (a trwało to chyba z miesiąc) odkryłam magię naturalnego szamponu :)
Bardzo dobrze oczyszcza on skórę głowy i włosy. Włosy naprawdę są uniesione i lekkie. A do tego pobudza je do rośnięcia. Już po pierwszym miesiącu stosowania miałam wysyp małych włosków.
Polecam jednak używać szamponu razem z odżywką, gdyż włosy po myciu są trochę poplątane, a odżywka ten problem doskonale zwalcza.


„Odżywka Objętość i Wzmocnienie jest przeznaczona dla włosów osłabionych, z predyspozycją do wypadania.

Do głównych zadań Odżywki należą:
  • Przywraca witalność i wspomaga wzrost włosów
  • Zawiera organiczny kompleks pogrubiający i wzmacniający włosy
Odżywka dodaje objętości włosom cienkim i słabym, wzmacnia i wspomaga ich rośnięcie. Stymuluje mieszki włosowe oraz przywraca równowagę skórze głowy.
Zawiera organiczny kompleks ziół, zwiększających wizualnie objętość włosów oraz stymulujących wzrost włosów. Czyste oleje roślinne, witaminy oraz organiczne kondycjonery odżywiają włosy, dodają blasku i miękkości.
Tak jak wszystkie naturalne odżywki PAT&RUB nie obciąża włosów.
  
Kompozycja:
  • ekstrakt z bringraj* - wzmacnia, wspomaga rośnięcie, regeneruje
  • ekstrakt z żeń-szenia * - stymuluje mieszki włosowe, poprawia ukrwienie skóry głowy
  • ekstrakt z babki płesznik* - pogrubia, dodaje objętości i blasku
  • ekstrakt z jasnoty białej * - poprawia wygląd włosów, wzmacnia
  • jogurt* – przywraca balans skórze
  • woda z zielonej herbaty* – odświeża
  • olej jojoba*– nawilża, odżywia, wygładza włosy
  • masło shea* - nawilża, wygładza, chroni przed promieniami UV
  • naturalna witamina E* – dodaje blasku, chroni przed promieniami UV
  • witamina B5 – dodaje objętości
  • naturalna betaina* – nawilża
  • guma guarowa – dodaje blasku, miękkości i elastyczności
*surowce z certyfikatem ekologicznym
  
INCI:



Jak wspomniałam wyżej odżywka jest idealnym uzupełnieniem szamponu. Nawilża i zmiękcza włosy. Nie obciąża ich, a wręcz nadaje im trochę objętości, przynajmniej w moim przypadku. Włosy całkiem dobrze mi się układają.
Zarówno szampon jak i odżywka są w tej samej nucie zapachowej, choć szczerze mówiąc ciężko mi do czegoś ją przyrównać, ale jest świeży i miły.
Kosmetyki zapakowane są w poręczne, lekkie tuby. Są bardzo wydajne. Szamponu zostało mi 1,4 tuby (myję co drugi dzień) a odżywki pół opakowania – wystarczy jej niewielka ilość, a ja smaruję nią również włoski mojej córci. Zaznaczę, że używam ich od ok. 2,5 miesiąca.

Szampon na stronie pat&rub kosztuje 49 zł natomiast odżywka 59 zł.
Warto jednak kupić je w komplecie gdyż można dostać 15-20% zniż w zależności od linii.

Kolejną serią jaką chciałabym wypróbować to Linia do Włosów Ciemnych lub Linia Łagodność, Blask i Wzmocnienie (najdelikatniejsza ze wszystkich linii).

Fajne jest również to, że szampony i odżywki z różnych serii można ze sobą łączyć.

 
P.S. Od kilku dni mam problem z włosami. Zaczęły mi strasznie wypadać i przetłuszczać się znacznie szybciej niż zazwyczaj. Pewnie złożyło się na to wiele czynników od złego odżywiania poprzez stres. Zdenerwowało mnie to jednak na tyle, że postanowiłam z tym powalczyć. Poczytałam trochę na forach i blogach włosomaniaczek i od niedzieli stosuję kurację drożdżową (do picia i jako maska na włosy), piję pokrzywę a także zaczęłam olejować włosy – do tego celu kupiłam olej z Alterry.
Mam nadzieję, że to pomoże…..