Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 października 2012

Organiczny szampon i odżywka NATURA SIBERICA



Jak pewnie większość z Was i ja skusiłam się na rosyjskie kosmetyki. Z racji tego, że akurat kończył mi się zestaw do włosów Pat&Rub (pisałam o nim tu) postanowiłam kupić szampon o odżywkę dla włosów osłabionych Ochrona i Energia firmy Natura Siberica. Do zestawu dołączyła również maska i krem do rąk, ale o tym innym razem. Zakupy zrobiłam w sklepie KALINA.


Zacznę od szamponu.

Producent zachęca nas tak:

„Szampon na bazie Różeńca Górskiego, Cytryńca Chińskiego i Olejku z syberyjskiego Lnu.

Różeniec Górski zawiera kompleks cennych antyoksydantów, które wzmacniają ochronę włosów, regenerują i odmładzają komórki, odbudowują zniszczone i łamliwe włosy.
Cytryniec Chiński dzięki dużej zawartości witamin A, B, D, E, P, C wypełnia włosy energią, tonizuje zmęczone i osłabione włosy nadając im zdrowy wygląd, witalną siłę i blask.

Skład: Aqua with infusions of:  Organic Panax Ginseng Root Extract, Organic Anthemis Nobilis Extract, Organic Saponaria Officinalis Extract, Organic Amaranthus Caudatus Extract, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Guar Hydroxypropyl Trimonium Chloride, Rhodiola Rosea Extract, Schizandra Chinensis Extract, Hydrolized Wheat Protein, Sphagnum Cuspidatum Extract,  Linum Sibiricum Seed Extract, Rosa Davurica Extract,  Pinus Sibirica Extract, Hippophae Rhamnoides Altaica Seed Extract, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Glycerin, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Beta Vulgaris, Maltodextrin, Cl 75810, Parfum, Linalool.”


Organiczny szampon dla włosów osłabionych – Ochrona i Energia zamknięty jest w ładnej, żółtej butelce o pojemności 400 ml. Ma wygodne zamknięcie, które z łatwością można otworzyć mokrymi rękami, wystarczy nacisnąć. 
Jest dość gęsty, wygląda jak przeźroczysty kisiel. Zapach dziwny, kojarzy mi się z szamponami drogeryjnymi, jakby trochę chemiczny, nie jest jakoś bardzo nieprzyjemny, ale nie przypadł mi do gustu.



Szampon dobrze myje włosy, całkiem nieźle zmywa oleje, dobrze je nawilża. Włosy można rozczesać nawet bez użycia odżywki. Po wysuszeniu są miękkie, delikatne i dobrze się układają.
Niestety po kilku godzinach włosy są przyklaśnięte  i wyglądają nieświeżo.

Szampon posiada europejski certyfikat ICEA oraz ECOCERT.




Odżywkę (czy raczej balsam) producent opisuje tak:

„Balsam dla włosów osłabionych i zniszczonych na bazie ekstraktu z Różeńca Górskiego i Cytryńca działa odżywczo i ochronnie.

Różeniec Górski zawiera kompleks cennych antyoksydantów, które wzmacniają ochronę włosów, regenerują i odmładzają komórki, odbudowują zniszczone i łamliwe włosy.
Cytryniec chiński dzięki zawartości tzw. witamin piękna wypełnia włosy energią, a także tonizuje zmęczone i osłabione włosy, nadając im zdrowy wygląd, blask i witalną siłę.”

Skład:
Aqua with infusions of: Rhodiola Rosea Extract, Schizandra Chinensis Extract, Hippophae Rhamnoides Fruit Extract, Acorus Calamus Root Extract, Chamomilla Recutita Extract, Behentrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol, GuarHydroxypropyltrimonium Chloride, Hydrolyzed Wheat Protein, Oils: Triticum Vulgare Germ, Rosa Canina Fruit, Artemisia Arctica, Mentha Arvensis, Tocopherol, Ascorbic Asid, Biotin, Citric Acid, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.


Organiczna odżywka do włosów osłabionych – Ochrona i Energia zamknięta jest w takiej samej butelce jak szampon, jedynie kolor jest troszkę jaśniejszy. Konsystencję ma również dość gęstą, jak większość odżywek i jest koloru białego. Pachnie podobnie do szamponu. Nakładam niewielką ilość na 1-2 minuty i spłukuję.



Lubię kupować szampon i odżywkę z tej samej serii, gdyż wydaje mi się, że w ten sposób się uzupełniają. I w tym przypadku tak właśnie jest. Odżywka jeszcze bardziej nawilża włosy, bardzo łatwo je rozczesać i jeszcze szybciej robią się nieświeże.
Z reguły włosy myję co drugi dzień jednak z tym duetem jest to niemożliwe. Drugiego dnia włosy mam już bardzo przetłuszczone.

Szamponu i odżywki używałam przez miesiąc. Po dwóch tygodniach przerwy chciałam dać im drugą szansę, niestety efekt ten sam.

Cena jednego i drugiego bardzo atrakcyjna, bo 19,90 zł jednak drugi raz ich nie kupię i zapewne żadnego innego zestawu do włosów z Natura Siberica. Mimo wielu pozytywnych opinii u mnie się nie sprawdziły.


środa, 8 sierpnia 2012

Cytrynowa Skórka z Lawendowej Farmy



Od kilku lat mam problem ze skorkami przy paznokciach. Jakieś dwa miesiące temu doszło do tego, że skórki schodziły mi już płatami. Pomijam fakt, że wyglądało to fatalnie, ponieważ dużo gorsze było to, że strasznie bolało. Czułam się bardzo niekomfortowo :(

Za radą pani dermatolog rozpoczęłam kurację witaminą A+E. W między czasie odkryłam Lawendową Farmę :)  więc robiąc zamówienie na mydełka nie było możliwości żeby nie wziąć również balsamu do skórek.

Skład balsamu to: masło shea, olej rycynowy, wosk pszczeli, olejek eteryczny cytrynowy, wit.E

Balsamu używam około miesiąca, codziennie wieczorem. Konsystencja dość twardawa, ale pod wpływem ciepła rąk bardzo szybko się topi i nie ma problemu ze smarowaniem. Na paluchach zostaje tłustawa powłoka, ale dość szybko się wchłania i prawdę mówiąc nie przeszkadza mi to, trzeba tylko troszkę poczekać aby jak najwięcej wchłonęła nasza skóra, a nie pościel czy ubrania :) Zapach świeży, cytrynowy - naturalny i przyjemny.




Balsam jest bardzo wydajny. Ja smaruję mim paluchy u rąk i u nóg, a ubytku prawie nie widać. Nie sądzę żebym wykorzystała 10g balsamu w ciągu 4 miesięcy (data ważności).

Miałam wiele balsamów i oliwek do skórek, ale odkąd używam Cytrynowej Skórki zadziorki zniknęły praktycznie zupełnie, a twarde skórki po bokach paznokci zrobiły się dużo bardziej miękkie. „Płaty” zostały opanowane, miejsca po ich zdarciu zaczęły się goić. Często smaruję paluszki córce, bo jak to małe dziecko rączki włoży wszędzie gdzie się da :) i skórki zadzierają jej się często bardzo boleśnie.

Myślę, że warto wypróbować ten balsam, jednak trzeba pamiętać, żeby używać go systematycznie, a wtedy efekty będą zauważalne.

Cena balsamu: 6 zł 

A to jest stan moich pazurów. Niestety nie mam wcześniejszego zdjęcia, ale uwierzcie, że nie było fajnie.




Dziś przyszła również do mnie przesyłka ze sklepu Zrób Sobie Krem. Już nie mogę się doczekać aż wypróbuję....

 

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Rewitalizujący balsam do stóp PAT&RUB



Zdrowe, ładne stopy, szczególnie latem, to marzenie każdej z nas. W pośpiechu dnia codziennego, szczególnie zimą, często zapominamy o ich pielęgnacji, albo schodzi ona na dalszy plan. Jednak latem, kiedy je odkrywamy, chciałybyśmy aby nasze stópki wyglądały ładnie i zdrowo.
I w tym bardzo pomocny okazuje się Rewitalizujący Balsam do Stóp Pat&Rub. Właśnie kończę opakowanie więc uznałam, że najwyższy czas aby coś o nim napisać :)

Na stronie producenta balsam opisany jest następująco:

„Rewitalizujący Balsam do Stóp PAT&RUB odnawia oraz regeneruje spierzchniętą i popękaną skórę stóp. 
Balsam jest kosmetykiem naturalnym, dzięki któremu wreszcie poradzisz sobie z szorstką, suchą skórą stóp.
Pozbywa się twardego naskórka, wygładza, nawilża, ujędrnia. Łagodzi podrażnienia.
Olejek cytrynowy działa odświeżająco i przyjemnie pachnie. Żurawina regeneruje i wzmacnia.

Kompozycja:
  • ekstrakt z żurawiny* – zwalcza wolne rodniki, regeneruje, wzmacnia
  • masło shea* – nawilża i zmiękcza
  • olej jojoba* – wzmacnia skórę i dodaje jej sprężystości
  • masło awokado* – natłuszcza i regeneruje, chroni przed czynnikami zewnętrznymi
  • woda z zielonej herbaty* – działa przeciwzapalnie, zwalcza wolne rodniki
  • olejek cytrynowy – poprawia wygląd skóry: wygładza i wzmacnia
  • mocznik – złuszcza zrogowaciały naskórek
  • naturalna witamina E* – wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża
  • witamina A – regeneruje, stymuluje, odżywia
  • alantoina – koi i łagodzi
  • inne roślinne substancje natłuszczające i  nawilżające*
*surowce z certyfikatem ekologicznym

 INCI:



Jak cała seria rewitalizująca tak i ten produkt przypadł mi bardzo do gustu. Balsam pachnie świeżo, cytrynowo. Opakowanie z pompką typu airless jest niezmiernie wygodne podczas aplikacji.


Balsam ma konsystencję w sam raz :) Nie wiem jak ją określić, ale nie jest ani za gęsty ani płynny – jest taki jaki powinien być. Bardzo szybko się wchłania i jest niezwykle wydajny. Ja mam swój balsam od ponad 3 miesięcy i smarowałam nim stopy praktycznie codziennie.


Jak podziałał na moje stopy? Niezwykle dobrze, nie zawiodłam się na nim. Już po 2 tygodniach stosowania moje stopy zaczęły ładnie wyglądać. W chwili obecnej nie mam problemów spierzchniętych stóp czy twardych, brzydkich pięt. Moje stopy są gładkie i nawilżone.
Gdy wysmaruję stopy wieczorem to mam uczucie jakby schodziło z nich zmęczenie.

Jestem pewna, że moje stopy są mi wdzięczne za taką pielęgnację :)

Cena balsamu: 39 zł

poniedziałek, 9 lipca 2012

Poniedziałkowo...


Dostałam dziś wyczekiwaną przesyłkę z Lawendowej Farmy (klik). Już nie mogłam się doczekać i w końcu jest… Mój mąż też się ucieszył ;)


Jak tylko przetestuję wszystko to od razu opiszę. Obiecałam to też przemiłej Pani Ewie, którą serdecznie pozdrawiam.

Przyszedł też dziś cień do powiek z Lili Lolo (Pink Champagne) wraz z czterema próbkami: podkład, puder, róż i bronzer (www.costasy.pl). Bardzo szybka przesyłka.


Chciałabym Wam również polecić coś do czytania. Zachęcona opinią przeczytaną na innym blogu kupiłam w Empiku magazyn e! stilo. Magazyn o EKO i na ekologicznym papierze. I muszę się przyznać, że właśnie zamówiłam prenumeratę :)
A w najnowszym happy! (poza artykułami poświęconymi różnym dyscyplinom sportowym) możemy znaleźć artykuł o kosmetykach naturalnych.




 Miłej lektury i miłego dnia :)

poniedziałek, 2 lipca 2012

Dla maluchów i wrażliwców.

Dziś coś dla dzieci i wrażliwców. Zapewne nie zdziwi już Was, że produkty będą firmy Pat&Rub, jednak jest na to bardzo proste wytłumaczenie – są bardzo dobre, a przynajmniej większość z tego co wypróbowałam. Ale spokojnie, właśnie zamówiłam coś do ciała i ust w znacznie przystępniejszych cenach i jak tylko wypróbuję podzielę się z Wami wrażeniami.
A wiec tak – „na tapetę” idą dziś Balsam nawilżający do ciała dla niemowląt i dzieci (oraz dorosłych wrażliwców) oraz Krem ochronny do twarzy dla niemowląt i dzieci (oraz dorosłych wrażliwców).
Moja córcia ma przesuszoną skórę i niestety żaden z wypróbowanych przeze mnie wcześniej kosmetyków nie działał. Stwierdziłam, że na dziecku nie można oszczędzać i postanowiłam zainwestować w dobre kremy. Zachęcił mnie też opis na stronie producenta.


„Balsam Nawilżający do Ciała dla Niemowląt i Dzieci polecamy do skóry z problemami – doskonale radzi sobie z przesuszeniem, podrażnieniem, zaczerwienieniem. Chroni i odbudowuje warstwę lipidową. Zawiera oleje roślinne bogate w kwasy Omega, które doskonale odbudowują warstwę lipidową skóry dziecka. Zawiera też oleje, woski i wyciągi z roślin o przebadanych właściwościach łagodzących podrażnienia i zaczerwienienia.
Może być używany do codziennej pielęgnacji ciała niemowlaków i dzieci. Znakomicie sprawdzi się jako balsam dla dorosłych w przypadku skóry przesuszonej, podrażnionej i wrażliwej.

Kompozycja:
  • Woda AOx - Źródlana woda z Jeleniej Strugi w Karkonoszach. 
  • Olej słonecznikowy* - Zawiera woski, fosfolipidy (lecytyna), karoteny, witaminę E. Wzmacnia bariery naskórkowe, doskonale zmiękcza i wygładza skórę. Ma działanie przeciwrodnikowe, przeciwzapalne i normalizujące. 
  • Olej sojowy* – Zawiera dużą ilość flawonoidów, lecytyny, steroliny i witaminy E. Wzmacnia naturalną barierę obronną skóry. 
  • Lanolina roślinna* - Gęsty wyciąg z roślin o doskonałych właściwościach nawilżających, natłuszczających, zatrzymujący wodę w naskórku. 
  • Olej bawełniany* – Łagodzi i regeneruje nawet bardzo podrażnioną skórę. Osłania, odżywia i łagodzi podrażnienia. 
  • Wyciąg z liści oliwek* - Działa przeciwzapalnie, przeciwpodrażnieniowo, zwalcza wolne rodniki. 
  • Hydracire S* - Woski roślinne (z mimozy, jojoby i słonecznika) – chronią przed utratą wody, wygładzają skórę. 
  • Gliceryna roślinna* - Przenika do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę. 
  • Biolin* - Jest prebiotykiem, mieszanką glukooligosacharydu i inuliny. Pomaga odbudować pożyteczną florę bakteryjną skóry dziecka. Redukuje podrażnienia i zaczerwienienia skóry dziecka, nawilża. 
  • Naturalna witamina E* – Wymiatacz wolnych rodników, działa przeciwzapalnie
*wszystkie surowce, z których skomponowany jest kosmetyk mają certyfikat naturalności”


I nie zawiodłam się. Balsam ma delikatną konsystencję i bardzo szybko się wchłania, a co najważniejsze – działa! Skóra mojej córci jest znowu gładziutka i nawilżona. Mój mąż też go bardzo lubi o sobie nie wspomnę :)

„Krem Ochronny do Twarzy na Każdą Pogodę dla Niemowląt i Dzieci chroni przed mrozem i wiatrem. Zawiera niski filtr UV. Bogaty w kwasy Omega oraz roślinne substancje tworzące na skórze warstwę ochronną.
Zawiera również składniki łagodzące podrażnienia.
Krem doskonale się rozprowadza na skórze. Idealny jako ochrona twarzy w czasie przebywania na zewnątrz dla niemowlaków, dzieci, a także dorosłych.

Kompozycja:
  •  Woda AOx - Źródlana woda z Jeleniej Strugi w Karkonoszach.
  • Olej słonecznikowy*- Zawiera kwas linolowy Omega 6, woski, fosfolipidy (lecytyna), karoteny, witaminę E. Wzmacnia bariery naskórkowe, doskonale zmiękcza i wygładza skórę. Ma działanie przeciwrodnikowe, przeciwzapalne i normalizujące.
  • Olej babassu*- Bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe. Zmiękcza skórę, czyni ją delikatną i zabezpiecza przed działaniem niekorzystnych czynników.
  • Olej bawełniany* - Łagodzi i regeneruje nawet bardzo podrażnioną skórę. Osłania, odżywia i łagodzi podrażnienia.
  • Wazelina roślinna*- Przyspiesza naprawę naturalnej bariery ochronnej skóry, tworząc szczelną warstwę okluzyjną.
  • Lanolina roślinna*- Gęsty wyciąg z roślin o doskonałych właściwościach nawilżających, natłuszczających, zatrzymujący wodę w naskórku.
  • Tlenek cynku* - Fizyczny, mineralny filtr UV. Szczególnie polecany do kremów dla cery wrażliwej i dla dzieci.
  • Kiosmetine* - Surowiec stworzony specjalnie dla skóry dzieci. Chroni skórę przed czynnikami drażniącymi, zapewnia natychmiastowe i długotrwałe łagodzenie podrażnień.
  • Biodine V* - Mieszanina roślinnych substancji, która zapewnia natychmiastową i długotrwałą naprawę bariery skórnej poprzez wypełnianie przerw w warstwie lipidowej.
  • Naturalna witamina E* - Wymiatacz wolnych rodników, działa przeciwzapalnie.
*wszystkie surowce, z których skomponowany jest kosmetyk mają certyfikat naturalności”


I tu się trochę zawiodłam i rozczarowałam. Co prawda krem jest dobry i skuteczny (wypróbowałam na sobie i mężu :)) to moim zdaniem jest za gęsty jak dla dziecka - niestety nie widać tego na zdjęciu. Ciężko się rozprowadza i moje dziecko jest bardzo zniecierpliwione jak smaruję jej buźkę, a co za tym idzie nie daje mi się nim za często smarować.

Znacznie lepiej w tej roli sprawdza się balsam.



niedziela, 1 lipca 2012

Wyszczuplanie, ujędrnianie ....


Z okazji tego, że zaczynają się wakacje i piękna letnia pogoda (nareszcie) chciałabym pokazać Wam Piling Ujędrnianie i Wyszczuplanie oraz Balsam Wyszczuplający i Zwalczający Cellulit firmy Pat&Rub by Kinga Rusin. Pomyślicie, że promuję te kosmetyki i po części będziecie mieć rację. Są to pierwsze kosmetyki naturalne jakie odkryłam oraz zaczęłam używać i jak na razie bardzo mi odpowiadają. Nie są zbyt tanie, ale Pat&Rub bardzo często ma fajne promocje, z których ja właśnie korzystam :)



Piling posiada drobinki bambusa i orzecha kokosowego, a ponadto ma substancje myjące. Idealnie sprawdza się na wakacyjnych wyjazdach (opakowanie jest miękkie i lekkie).  Konsystencja pilingu jest lekka wręcz płynna, jednak idealnie sprawdza się w trakcie użycia. Ja biorę niewielką ilość na zwilżone dłonie i masuję ciało. Po skończeniu wszystkich partii zwilżam ponownie dłonie i powtarzam czynność.




Po lekkim osuszeniu ciała wcieram w nie Balsam Wyszczuplający. Można mieć wrażenie, że kiepsko się wchłania, ale jest to celowe by wymusić mały masaż ciała przy wcieraniu balsamu. Opakowanie jest z pompką, które jest higieniczne i wygodne w użyciu.



Piling razem z balsamem dają niesamowite efekty. Jeżeli ktoś oczekuje, że zgubi kilka centymetrów to uprzedzam, że cudów nie ma, ale stosują oba produkty prawie natychmiast widać, że skóra jest wygładzona, napięta i ujędrniona. Do tego mają cudowny zapach, aż chce się ich używać.
Gorąco polecam użycie po aktywnym spędzeniu czasu (ja biegam) :) Efekt gwarantowany!