Chciałam się tylko pochwalić moim pierwszym upieczonym chlebkiem. Robiłam to pierwszy raz i jestem z siebie dumna :) Najważniejsze, że smakuje moim domownikom :)
środa, 16 kwietnia 2014
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
Szampon 2 w 1 z Phenome
Szampon ten kupiłam dla męża, ale
nie byłabym sobą gdybym sama też go nie wypróbowała :) Nie myłam nim włosów
regularnie, tzn. za każdym razem, ale dosyć często żeby z czystym sumieniem co
nieco o nim napisać.
Na stronie producenta szampon
opisany jest tak:
„Szampon i żel pod prysznic 2 w 1
Wygodny preparat do codziennego stosowania,
łączący dwie funkcje: żelu pod prysznic i szamponu do włosów. Opracowany
na bazie bezpiecznych czynników myjących, naturalnych ekstraktów oraz ekologicznych
wód roślinnych, skutecznie oczyszcza męską skórę i włosy z wszelkich
zanieczyszczeń, nie naruszając przy tym bariery ochronnej naskórka. Nawilża
i wygładza, przywraca optymalną równowagę skóry, delikatnie ją pobudza
i rewitalizuje. Włosy odzyskują zdrowy wygląd, stają się miękkie,
elastyczne i lśniące.
Składniki aktywne
wody roślinne: aloesowa, cytrynowa
dostarczają
niezbędnych witamin i minerałów
sok aloesowy
nawilża
i chroni
proteiny z pszenicy, miodu i owsa
odżywiają,
nawilżają, łagodzą
ekstrakt z granatu
wykazuje
właściwości ściągające, dezynfekujące i przeciwutleniające
ekstrakt z owoców goji
dodaje
witalności i energii, działa przeciwutleniająco
ekstrakt z owoców noni
odżywia,
wzmacnia, działa antyoksydacyjnie
ekstrakt z ananasa
nawilża, zmiękcza,
działa przeciwstarzeniowo, pobudza do regeneracji
ekstrakt z grejpfruta
pobudza,
odświeża, tonizuje
Skład
Ammonium Lauryl
Sulfate**, Aloe Barbadensis Leaf Water**, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel
Water**, Cocamidopropyl Hydroxysultaine**, Decyl Glucoside**, Glycerin**,
Aqua**, Babassu Oil Polyglyceryl-4 Esters*, Aloe Barbadensis Leaf Juice**,
Piptadenia Colubrina Peel Extract*, Equisetum Arvense (Horsetail) Leaf
Extract*, Citrus Paradisi (Grapefruit) Fruit Extract**, Ananas Sativus
(Pineapple Plant) Fruit Extract**, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract**,
Castanea Sativa (Chestnut Tree) Seed Extract**, Avena Sativa (Oats) Kernel
Extract**, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract**, Lycium Barbarum Fruit
Extract*, Morinda Citrifolia (Noni) Extract**, Punica Granatum (Pomegranate)
Fruit Extract*, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum**, Limonene***,
Citric Acid**, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride**, Hydrolyzed
Wheat Protein**, Mel**, Mentha Arvensis Leaf Extract***, Cyperus Esculentus
Root Oil*
*Certified Organic, **Natural Raw
Materials, ***Components of Natural Essential Ols”
Szampon 2 w 1 znajduje się w
ciemnej, ładnej butelce otwieranej przez kliknięcie. Bardzo lubię ten sposób
otwierania szamponów, jest wygodny i przelewa się.
Szampon ma konsystencję żelowatą
i jasno żółty kolor. Pachnie bardzo przyjemnie, świeżo, dobrze się pieni i jest
wydajny. Nie używałam go regularnie (czyli za każdym myciem głowy), ale dość
często aby naprawdę go docenić. Włosy po umyciu były lekkie i bardzo dobrze się
układały. Co prawda szampon ten jest przeznaczony głównie dla mężczyzn, ale mi
odpowiadał i wydaje mi się, że inne szampony Phenome również by się dobrze
sprawdziły.
Mój mąż powiedział, że szampon
jest ok. – czyli jest zadowolony :)
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
Pianka do mycia twarzy Coslys.
Odkąd większy nacisk zaczęłam
kłaść na oczyszczanie twarzy w mojej łazience jest sporo produktów do tego
przeznaczonych. Jednym z nich jest Pianka do mycia twarzy z wodą różaną Coslys.
Długo zastanawiałam się, którą wybrać piankę, bo wybór jest naprawdę duży,
ostatecznie jednak padło na Coslys i nie żałuję.
Producent opisuje piankę tak:
„Kosmetyk nagrodzony w „Guide des Meilleurs cosmétiques 2011-2012”
3 miejsce w kategorii: Demakijaż i oczyszczanie - pianki
3 miejsce w kategorii: Demakijaż i oczyszczanie - pianki
Oczyszczająca pianka na bazie wody różanej bio idealnie sprawdzi się do demakijażu, jak i do codziennej higieny. Wzbogacona została o pochodzący z upraw ekologicznych sok z liści aloesu dzięki temu idealna jest do skóry suchej i wrażliwej. Lekka konsystencja pianki pozostawia skórę czystą i odświeżoną.
* 98,9% wszystkich składników pochodzenia naturalnego
* 12,6% ogółu składników z upraw ekologicznych
Stosowanie:
Stosować na wilgotną skórę, delikatnie masując. Spłukać czystą wodą.”
Pianka ma bardzo delikatną,
wodnistą konsystencję oraz delikatny różany zapach, który – niespodzianka –
uwielbiam :)
Co prawda zapach nie utrzymuje się na skórze, ale przyjemność z jej stosowania
jest wielka.
Pianki używam przede wszystkim
rano (klik), do wieczornego demakijażu i oczyszczania mam inne kosmetyki. Choć kilka
razy użyłam też wieczorem, aby sprawdzić jak się spisze. I powiem szczerze, że
naprawdę dała radę.
Pianka delikatnie, ale bardzo
oczyszcza skórę twarzy. Nie wysusza jej, pozostawia czystą, świeżą i jakby
rozjaśnioną. Nie szczypie w oczy, jest bardzo wydajna, idealna do codziennego
użytku. Szczerze jestem nią oczarowana i jeszcze nie raz zagości u mnie.
Skład:
Stosujecie pianki to
mycia twarzy? Jakie polecacie?
środa, 2 kwietnia 2014
Moja pielęgnacja twarzy.
Ostatnio kilka osób pytało mnie o
pielęgnację twarzy, postanowiłam więc napisać krótki post o tym jak ja to
robię. Muszę tu wspomnieć, że nie zawsze tak było i czasami coś się w tej
pielęgnacji zmienia, mam bardzo kapryśną twarz i ciągle próbuję czegoś nowego,
mając nadzieję, że w końcu będę miała piękną, gładką buźkę :)
(poza zmarszczkami, tych może kilka być :)).
Zacznę może od typu mojej skóry.
Mam cerę mieszaną, tłustą w strefie T, do tego jest wrażliwa. Często pojawiają
mi się jacyś niechciani goście, po których zostają mi blizny i przebarwienia.
Jak widzicie nie jest różowo i bardzo ciężko ogarnąć mi moją twarz.
Kiedyś myślałam, że aby pozbyć
się trądziku czy pryszczy muszę je wysuszyć, teraz wiem, że to był bardzo duży
błąd. Aktualnie stawiam na oczyszczanie i nawilżanie. A wygląda to mniej więcej
tak:
RANO
Myję twarz delikatną pianką,
przemywam tonikiem lub hydrolatem, nakładam serum nawilżające (po zimie i
porodzie moja twarz strasznie się przesuszyła), a następnie oczy i twarz
smaruję kremami.
WIECZOREM
Najważniejsze jest oczyszczenie
twarzy po całym dniu, a szczególnie jeżeli miałam makijaż. Kiedyś nie
przywiązywałam do tego, aż takiej wagi, przetarłam twarz płynem, wklepałam krem
i cieszyłam się, że w ogóle zmyłam makijaż. Och ja głupia…teraz to wiem, lepiej
późno niż wcale…W każdym bądź razie staram się bardzo dobrze oczyścić twarz. Od
dwóch miesięcy jestem w fazie bezkremowych nocy, więc kremu nie używam, jedynie
pod oczy i czasami serum nawilżające.
PEELING
Staram się go robić przynajmniej
raz w tygodniu. Moim faworytem jest peeling enzymatyczny z Biochemii Urody
(pisałam tu), używam go non stop od ponad roku i pewnie nie prędko się z nim
rozstanę.
MASKA
Nie powiem, że robię sobie
maseczki regularnie, bo bym skłamała, nie mam na to zbyt wiele czasu ostatnio,
ale naprawdę staram się robić to jak najczęściej i uwierzcie, że warto. Dlatego
kochane znajdźcie chwilkę dla siebie i róbcie sobie maseczki :)
Po wielu próbach i pomyłkach
wiem, że mojej twarzy nie służą oleje czy też bardzo „bogate” w oleje kremy.
Zdaję sobie sprawę, że pewnie
pielęgnacja ta się zmieni, z wiekiem zmienia się bowiem nasz organizm - skóra,
twarz - i potrzebuje czegoś innego. Wiem na pewno, że szablon ten pozostanie
taki jak jest (nie wiem co z bezkremowymi nocami, bo nadal jestem w fazie
testów), zmienić się mogą jedynie produkty których używam.
Mam nadzieję, że troszkę przyda
się Wam ten post i zainteresuje. Jeżeli macie jakieś pytania to śmiało –
odpowiem na wszystkie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)