Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maseczka do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maseczka do twarzy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 września 2013

Maseczka do twarzy Luvos.




 
Muszę przyznać, że ostatnio zaniedbałam swój maseczkowy rytuał i zamiast robić je choć raz w tygodniu u mnie odbywało się to dużo rzadziej – ale poprawię się na pewno :)

Jakiś tydzień temu zrobiłam sobie maseczkę nawilżającą Luvos (pisałam o niej tu), dziś postanowiłam wypróbować Maseczkę łagodnie peelingującą z olejkiem z pestek brzoskwini. 



 
„Maseczki do twarzy z glinką mineralną  LUVOS®

Gotowe do użycia maseczki do twarzy w podwójnych saszetkach. Pozwalają na szybką i łatwą aplikację, idealne do stosowania po męczącym dniu lub przed „wielkim wyjściem”.”
 


SKŁAD:



Maseczka zamknięta jest w podwójnej saszetce, każda po 7,5 ml, gotowa do użycia. Konsystencja jest gęsta, kolor żółtawo-brązowy, zapach bardzo fajny i przyjemny. 




Maseczkę rozsmarowuję na oczyszczonej twarzy, omijając okolicę oczu i ust. Z powodzeniem wystarczy jej na szyję, a nawet dekolt. Zmywam ciepłą wodą po ok. 15 min.




Tak jak zapewnia producent skórę po zmyciu miałam dobrze oczyszczoną i rozjaśnioną. Była super gładka w dotyku :) Efekt naprawdę zadowala. 

Nie zmieniłam zdania co do maseczek Luvos – nadal bardzo je lubię, zarówno za działanie jak i szybkość i łatwość w stosowaniu.




środa, 14 listopada 2012

Maseczka nawilżająca Luvos.



Jak zapewne pamiętacie pisałam niedawno o małych zakupach i promocji w sklepie Bio-Lady (tu). Dziś chciałam napisać kilka słów o jednym z kosmetyków, a mianowicie o Maseczce nawilżającejz olejkiem migdałowym Luvos Heilerde.




„Luvos® Maseczka nawilżająca z olejkiem migdałowym
Na bazie glinki mineralnej oraz cennego olejku migdałowego; przywraca odpowiedni poziom wilgoci w skórze, dodaje witalności i naturalnej elastyczności. Testowana dermatologicznie. Dla Vegan.

Pojemność: 2 x 7,5ml”


przepraszam za jakość, ale aparacik ostrości nie chciał ustawić
 
Maseczka znajduje się w podwójnej saszetce, gotowa do użycia. Jest to idealne rozwiązanie dla mnie (jak pewnie i dla wielu z nas) gdyż nie mam ostatnio wiele czasu dla siebie.
Połowa maseczki starcza na wysmarowanie twarzy, szyi a nawet dekoltu. Konsystencja jest gęsta, a kolor oliwkowy. Pachnie przyjemnie, przynajmniej dla mnie.

Maseczkę stosujemy na oczyszczoną skórę omijając okolice oczu i ust. Ja zostawiłam maseczkę na ok. 15 min. Oczywiście nie możemy pozwolić aby maseczka zaschła, co dzieje się po ko 10-15 min, w zależności od ilości maseczki na twarzy. Po tym czasie zmywamy maseczkę letnią wodą.




Powiem szczerze, że po jej zmyciu byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Skóra twarzy była dobrze nawilżona i odżywiona, nabrała blasku. Jak wiecie mam teraz straszne problemy z cerą, ale mimo wszystko zauważalne dla mnie było jak koloryt twarzy się wyrównuje.
Maseczka idealnie sprawdziła by się również  przed większym wyjściem.

Cena podwójnej saszetki: 7,60 zł


Cieszę się, że skorzystałam z promocji sklepu Bio-Lady i mogłam poznać kosmetyki firmy Luvos Heilerde, naprawdę są godne uwagi, a ja mam zamiar wypróbować jeszcze inne ich produkty.



poniedziałek, 22 października 2012

Maseczka rewitalizująca od Dr.Hauschka




Jakiś czas temu pisałam Wam o maseczce oczyszczającej Dr.Hauschka. Razem z nią nabyłam także próbkę maseczki rewitalizującej. Wiele dobrego o niej słyszałam, a że  pełnowymiarowe opakowanie jest dość drogie chciałam najpierw wypróbować na mniejszym egzemplarzu.


Producent zachwala maseczkę następująco:

„Maseczka rewitalizująca
Intensywna pielęgnacja regenerująco-wygładzająca
Maseczka rewitalizująca stanowi intensywną pielęgnację zalecaną dla każdego obrazu cery.
Przy regularnym stosowaniu preparatu:
  • indywidualna aktywność skóry suchej ulega normalizacji
  • obraz skóry tłustej i zanieczyszczonej ulega rozjaśnieniu
  • wrażliwa skóra ze skłonnością do alergii ulega ukojeniu
  • skóra normalna utrzymuje właściwy poziom nawilżenia.
Spraw swojej skórze radość w postaci intensywnej pielęgnacji. Uzyska ona gładkość i siłę potrzebą każdej cerze.”

Skład maseczki:

Aqua, Pyrus Cydonia, Alcohol, Glycerin, Triticum Vulgare, Anthyllis Vulneraria, Borago Officinalis, Cetearyl Alcohol, Prunus Armeniaca, Arachis Hypogaea, Chamomilla Recutita, Buxus Chinensis, Bentonite, Daucus Carota, Propolis Cera, Parfum, Citral*, Citronellol*, Geraniol*, Linalool*, Limonene*, Farnesol*, Lecithin, Xanthan Gum, CI 75810.

*składnik naturalnego olejku eterycznego

Maseczkę nakładam na oczyszczoną twarz, przetartą uprzednio tonikiem lub hydrolatem. Smaruję całą twarz łącznie z okolicami oczu. Po ok. 20 minutach zmywam resztkę maseczki wilgotnym wacikiem. Było tego niewiele, gdyż moja skóra dość dużo i szybko wchłonęła większą część maseczki. Muszę wspomnieć, że nie zapchała mi porów.




Maseczka ma kolor jasno-oliwkowy. Bardzo przyjemnie pachnie, przebija zapach różany, który bardzo lubię w kosmetykach naturalnych. Konsystencja jest dość gęsta, bardzo dobrze rozprowadza się ją na twarzy.
Maseczka zamknięta jest w aluminiowej tubce, z której aplikacja jest bardzo łatwa i wygodna.




A jakie są moje wrażenia? Jak najbardziej pozytywne. Maseczka z tubki starczyła mi na 3 razy. Powinno się ją używać 1-2 razy w tygodniu dla otrzymania lepszych efektów lub jako 4-tygodniową kurację na noc.

Twarz jest rozjaśniona, gładziutka, odżywiona, zostaje uczucie odświeżonej i zrelaksowanej buzi. Zaczerwienienia po trądziku wyglądają trochę lepiej. Jestem pewna, że przy regularnym stosowaniu stan skóry znacznie by się poprawił. Kiedyś na pewno pełnowymiarowe opakowanie tej maseczki zajdzie się w moim posiadaniu :)