wtorek, 16 października 2012

Czekoladowy błyszczyk Lily Lolo




O błyszczykach Lily Lolo naczytałam się wiele zupełnie skrajnych opinii. Jedni je zachwalali, inni nie byli tak bardzo zadowoleni.  Gdy szło już do mnie zamówienie, natknęłam się na wpisy blogerek, gdzie opisywały jakie przeboje miały z tymi błyszczykami (pękające opakowania, rozdzielająca się konsystencja itp.). Trochę się przestraszyłam, że i z moim będzie coś nie tak. Całe szczęście wszystko jest w jak najlepszym porządku i do chwili obecnej nic złego się z nim nie wydarzyło. I muszę Wam powiedzieć, że błyszczyk podbił moje serce :)
 
Na stronie sklepu Costasy (oficjalnego dystrybutora kosmetyków Lily Lolo) opisany jest on następująco:

„Nasze przepysznie czekoladowe błyszczyki nie tylko mają przepiękne kolory, ale dzięki zawartości witaminy A i naturalnego olejku Jojoba, odpowiednio ochronią i odżywią Twoje usta.

o  Specjalna formuła z dodatkiem witaminy A oraz naturalnego olejku Jojoba zapewnia odpowiednią ochronę i nawilżenie
o      Nieklejąca się konsystencja
o      Efekt przepięknie połyskujących ust
o      Smakowity posmak czekolady
o      Prosta aplikacja za pomocną wygodnego aplikatora
o      Może być używany przez wegetarian”

Skład:
Ricinus Communis Seed Oil, Oleic/Linolic/Linolenic Polyglyceryl, Hydrogenated Castor Oil, Sucrose Acetate Isobutyrate, Cera Alba, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Aroma, Copernicia Cerifera Cera, Mica (CI77019), Tocopherol, Titanium Dioxide (CI77891), Iron Oxide (CI77491)

Opakowanie błyszczyka jest plastikowe, ale wygląda bardzo ładnie.  Posiada aplikator, którym usta maluje się naprawdę dobrze, nabiera się nim błyszczyk w ilości wystarczającej na posmarowanie całych ust jedną cienką warstwą.  



Wybrałam błyszczyk brzoskwiniowy - Peachy Keen - z błyszczącymi drobinkami. Na ustach jednak jest on raczej transparentny, czyli tak jak lubię.  Błyszczące drobinki odbijają światło, dzięki czemu usta wydają się odrobinę pełniejsze, jednak gdy schodzi z ust drobinki nie zostają brzydko na ustach. Błyszczyk bardzo ładnie wygląda nałożony na pomadkę. Nie skleja ust. 



Minus jest taki, że dość szybko schodzi , u mnie po ok. godzinie, ale ja mam tendencję do zjadania wszystkiego czym pomaluje usta, więc do końca nie jestem w stanie stwierdzić czy to wina błyszczyka czy moja nieumiejętność utrzymania pomadek na ustach.

Błyszczyk ma delikatny czekoladowy zapach i posmak, który uwielbiam. Nawet moja pociecha chętnie daje mi buziaki :)
Wydaje mi się, że błyszczyk pielęgnuje i nawilża usta.  Jednym słowem uwielbiam go - jak do tej pory mój ulubiony.

Cena: 39,90 zł (opakowanie 6 g)


28 komentarzy:

  1. Ja właśnie miałam z nimi niezłą przygodę :/ ciągle coś było nie tak. Zraziłam się do nich :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o Twoich "przeprawach" na blogu i też strach mnie obleciał, ale liczę w duchu na to, że była to jedynie kwestia wadliwej partii :(

      Usuń
    2. Ja też czytałam i to w momencie jak szła do mnie przesyłka, troszkę się przestraszyłam, ale całe szczęście jak na razie (odpukać :)) wszystko jest ok.

      Usuń
  2. Ja bardzo je lubię:) Mam ten odcień i jeszcze daw inne, które dostałam w prezencie. Pysznie pachną i nawilżają usta, bardzo mi odpowiadają:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam w swojej karierze błyszczyk Lily Lolo, tyle że bladoróżowy( Whisper)- to był jeden z premierowych egzemplarzy, które schodziły jak ciepłe bułeczki ;)
    Miałam również błyszczyk z Hauschki "Rose"- w podobnym odcieniu i tez miły dla oka... ale u mnie jednak LL wygrywa dzięki zapachowi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zapach jest cudny, uwielbiam się nim "smarować", myślę że będzie częstym gościem w mojej kosmetyczce :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jakoś najbardziej mi się podobał i nie zawiodłam się.

      Usuń
  5. mm, czekoladowy zapach :) ja w sumie błyszczyków rzadko używam, ale lubię czasem mieć trochę drobinek na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. TAk to już jest z kosmetykami. Jedni chwalą, drudzy ganią. Jeśłi chodzi o skłąd jest ok. Ja niestety mmiałam trochę problemów z nakrętkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie póki co jest wszystko ok i mam nadzieję, że tak pozostanie :)

      Usuń
  7. Myślę, że bardzo bym się z nim polubiła. I kolor i zapach - wszystko mi w nim odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyróżniłam Cię kochana na swoim blogu, zapraszam :*
    http://www.ania-recenzuje.pl/2012/10/zostaam-wyrozniona-za-pasje-kreatywnosc.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mocno dziękuję :) To duże wyróżnienie dla mnie :*

      Usuń
    2. Standardowo zasłużyłaś na nie :)

      Usuń
  9. bardzo fajny - uwielbiam czekoladowe blyszczyki a tym ze schodzi .. no coz ja i tak zazwyczaj zjadam swoje wiec jak dla mnie swietny produkt - pozdrawiam pa

    OdpowiedzUsuń
  10. czekoladowy?! mniaaam, myśle że mamy ta sama tendencje do 'zjadania wszystkiego co sie nalozy na usta' to jest zupelnie nie kontrolowane u mnie :D
    ale mysle ze na błyszczykm
    sie skusze.
    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Foryourbeauty miałam podobnie jak Ty, czytałam opinie i nie mogłam zdecydować się na zakup, ale po Twojej recenzji zdecydowałam się na zakup błyszczyka i pomadki w brytyjskim sklepie Lily Lolo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że choć troszkę pomogłam w podjęciu decyzji :) Mam nadzieję, że to jakaś partia była z wadliwymi opakowaniami, bo sam błyszczyć jest świetny :)

      Usuń
  12. ja też czytałam różne opinie o tych błyszczykach, sama jeszcze nie miałam więc nie mam porównania :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak pisałaś poprzednio - każdemu pasuje coś innego :) Do tego trafiła się pewnie wadliwa partia. U mnie narazie wszystko jest ok i oby tak zostało :)

      Usuń
    2. dokładnie :) mam nadzieję, że do samego końca będziesz zadowolona :]

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :) Wszystkie są dla mnie niezmiernie ważne.

Jednak komentarze obraźliwe, nieetyczne i naruszające zasady dobrego wychowania będą usuwane.